Wpisy otagowane ‘psychika i ciało’

Z pamiętnika Atopika

niedziela, 27 Marzec 2011

Zniknęłam na ładnych kilka miesięcy, gdyż dosłownie powaliła mnie choroba.

Nie byłam w stanie o tym pisać, bo ledwo dawałam radę wytrzymać sama ze sobą. Teraz, gdy w końcu po pół roku widać poprawę, napiszę Wam, ludki łaciate, co przeszłam. Może innym nieco poprawi humor, że nie męczą się samotnie.

(więcej…)

6 9

Opryszczka z bonusem

środa, 8 Wrzesień 2010

Zniknęłam z eteru na jakiś czas, niestety nie z powodu utraty zainteresowanie tematem atopii, czy choćby wygranej w lotto. Nie było mnie długo, bo zmogła mnie choroba.

Zaraz po powrocie z krótkich wakacji dopadła mnie pierwsza w życiu opryszczka. Z tym, że nie miałam pojęcia, że to to, bo nie miałam zimna ani nic takiego, nigdy, jak do tej pory… Jako, że wirus zaatakował mnie po raz pierwszy, było ciężko. A zaczęło się tak…

(więcej…)

2 4

Co dajemy sobie wmawiać

środa, 3 Październik 2007

Przeglądając Atopedię trafiłem niedawno na artykuł o wdzięcznym tytule „Geneza AZS i podstawy terapii według kliniki medycyny homeopatycznej Gelsenkirchen w Niemczech”. Przeczytałem go, i włosy stanęły mi dęba. Pomijając samą kwestię homeopatii, są tam na przykład takie kwiatki:

Postępowanie w klinice w Gelsenkirchen zakłada, że sytuacje stresowe mogą być odpowiedzialne za powstanie neurodermitis. Każda choroba chroniczna powstaje poprzez uczucie, które niespodziewanie obejmuje daną osobę, i które jest porównywalne z szokiem. W przypadku neurodermitis jest to uczucie rozstania. Osoba chora boi się rozstań.

Osoba chora boi się rozstań, tak? A zdrowa nie? Zastanawiam się, w jaki sposób doszli do tego wniosku. Prawdopodobnie wzięli osobę z AZS i zapytali się: Czy przechodziła Pani kiedyś bolesne rozstanie? A pacjentka odpowiada: Tak! Ach, czyli AZS ma związek z rozstaniami!

(więcej…)

3 0

Drapanie jest powodowane swędzeniem a nie czym innym

czwartek, 30 Sierpień 2007

Po raz pierwszy, sam już nie wiem od jak dawna, w ogóle się nie drapię. Po przeprowadzce do Dublina praktycznie zapomniałem o tym że miałem AZS. Trudno powiedzieć co jest najważniejsze, czy to klimat, czy brak jakiegoś alergenu specyficznego dla Warszawy (albo Polski), a może kombinacja różnych rzeczy.

Kiedyś zastanawiałem się, co by się stało gdybym nagle wyzdrowiał, czy w ogóle przestałbym się interesować AZS? Przestałbym pisać na forum? Przestał pisać bloga? Rzeczywiście, o wiele mniej udzielam się teraz na forum i mniej się nim zajmuję, ale o AZS cały czas pamiętam. Niedawno nawet przeprowadziłem dyskusję w której udało mi się przekonać moją rozmówczynię. Była to bodaj najbardziej produktywna dyskusja w internecie w jakiej miałem okazję brać udział.

(więcej…)

5 0

Psychika

czwartek, 27 Lipiec 2006

— „To uczulenie, to wszystko jest tylko w twojej głowie.”
— „Czy cierpiałaś z powodu straty bliskiej osoby?”
— „Tak naprawdę to chcesz chorować.”

Każdy kto dłużej chorował na AZS, miał okazję usłyszeć podobne kwestie pod swoim adresem. Zawsze fascynowało mnie, w jaki sposób ludzie wpadają na pomysł powiedzienia czegoś tak niesprawiedliwego i kretyńsko-idiotycznego. Oburzałem się, próbowałem tłumaczyć, ale to wszystko na nic.

A to my sami przyznajemy się do tego że sobie wymyśliliśmy AZS, podkreślając jego związek z psychiką.

3 0