Archiwum kategorii ‘Środowisko’

Atopik na wakacjach!

czwartek, 1 Lipiec 2010

Wakacje! Lato, słońce, plaża, góry, mazury! I Atopia. Pylą różne roślinki, na szlaku wędrówki lekki pył unosi się znad drogi, piasek na plaży łaskocze skórę, słońce praży i można zwariować. Trzeba być jednak dzielnym stworzeniem i sobie radzić.

Kiedyś intensywnie chodziłam po górach, czasami miałam wysypkę na odsłoniętych partiach ciała, ale w zasadzie długie spodnie załatwiały kłopot. Lubiłam i dalej lubię piesze wycieczki, tylko nie w upały. Jakoś nie widzę przeciwwskazań dla atopików.

(więcej…)

4 1

Życie z AZS

środa, 30 Czerwiec 2010

Witam Cię serdecznie wśród moich myśli. Tak się złożyło, że któregoś razu podesłałam na forum link do posta, w którym pisałam o swoich przeżyciach związanych z AZS. Dexter zaproponował by dzielić się tym tematem na blogu atopowym, zatem się podzielę, ku pokrzepieniu serc innych łaciatych.

Początkowo wcale nie było mi łatwo pisać o AZS. Z czasem zadomowiłam się na forum atopowym, na które trafiłam szukając pomocy na własną rękę. Znalazłam ją, znalazłam wsparcie całej grupy ludzi borykającej się z podobnymi problemami. Nawet ich nie znam, nawet nie wiedzą, że czytam ich słowa i śmieję się, płaczę, drapię się tak samo i biorę te same leki, co oni. Zaczęłam poruszać temat choroby na swoim blogu. To dla mnie niezwykle osobiste wyznania. Trudno mi obnażać własną słabość, choć, być może, właśnie to moje pisanie przyniesie kiedyś komuś pomoc. A gdy jest mnie samej jest źle z chorobą i czuję się osamotniona w zmaganiach z nią, czerpię siłę wśród wirtualnych atopików.

(więcej…)

17 10

Miasto, roztocza a atopia

środa, 10 Grudzień 2008

Choroby atopowe, takie jak AZS, astma czy alergiczny nieżyt nosa wydają się być niezmiernie rzadkie w takich społecznościach jak Papuasi albo australijscy Aborygeni wiodący taki tryb życia jak ich przodkowie. W tradycyjnych językach afrykańskich brakuje słów na określeń astmy czy egzemy. Jednak wynalazki XX wieku pomału zaczęły wkraczać i na te tereny. Wiadomo też, że gdy tylko ci ludzie zaczęli żyć zgodnie z zachodnioeuropejskimi normami, szybko zaobserwowano u nich wzrost zachorowań na choroby atopowe. Powiązano to z roztoczami kurzu domowego oraz zanieczyszczeniem środowiska. Czy taki związek faktycznie istnieje? A jeśli tak – czy ma on jakieś większe znaczenie?

(więcej…)

0 0

Alergie i odległość od ruchliwej ulicy

poniedziałek, 28 Lipiec 2008

Mediweb pisze o badaniach nad związkiem ruchu drogowego z występowaniem alergii.

Najnowsze badania przeprowadzone przez Niemieckie Centrum Badań Środowiska i Zdrowia w Instytucie Epidemiologii w Monachium, pokazują, że ruch drogowy odpowiada za podwojenie ryzyka alergii u dzieci. (…) Wszystkie badane dzieci mieszkały w Monachium, określano odległość od ich domów do głównych dróg oraz mierzono stężenie w powietrzu cząstek stałych (np. sadzy) i dwutlenku azotu. (…) Dzieci mieszkające bliżej niż 50 metrów od ruchliwej ulicy miały najwyższe prawdopodobieństwo uzyskania objawów alergicznych, w porównaniu do dzieci mieszkających dalej.

Czyli mierzono zarówno odległość jak i stężenie cząstek stałych, ale korelację oznaczono tylko z odległością od ruchliwych ulic. Jeżeli podejrzenie jest, że za występowanie alergii są odpowiedzialne spaliny, powinna pokazać się korelacja ze stężeniem cząstek stałych w powietrzu, a nie tylko odległością od ruchliwej ulicy. Niestety, mediweb nie podaje swojego źródła, więc trudno dowiedzieć się więcej na temat tego badania.

1 0

Rola bariery skórnej, czynników środowiskowych i karmienia piersią w AZS

czwartek, 13 Marzec 2008

Streszczenie
Praca przedstawia współczesne poglądy na temat uwarunkowań genetycznych i wpływu niektórych czynników środowiskowych na kliniczny przebieg atopowego zapalenia skóry (AZS). Niezależnie od mutacji genów atopii dysfunkcja bariery naskórkowej u osób genetycznie predysponowanych prowadzi do rozwoju stanu zapalnego skóry pod wpływem czynników drażniących. Rozróżnia się łagodną i umiarkowaną postać AZS, najczęściej bez podwyższonych poziomów IgE, w których najważniejsza jest ochrona skóry za pomocą emolientów oraz eliminacja alergenów i czynników drażniących z otoczenia chorego. W postaci ciężkiej, w której poziom całkowitego IgE i swoiste IgE są zazwyczaj bardzo wysokie, zmiany chorobowe są uznawane przede wszystkim za objaw alergii IgE zależnej. Obserwuje się tendencję do niepotrzebnego eliminowania wielu pokarmów z diety. Dlatego przedstawiono zasady rozpoznawania alergii pokarmowej i wskazania do wprowadzenia diety w AZS. Przedstawiono także aktualne poglądy na znaczenie karmienia naturalnego dzieci obciążonych skazą atopową.

Rola bariery skórnej, wybranych czynników środowiskowych i karmienia piersią w AZS
Krystyna Romańska-Gocka, Jacek Gocki, Waldemar Placek, Barbara Zegarska
Post Dermatol Alergol 2006; XXIII, 5: 228–233
Link (pdf)

0 0

Astma oskrzelowa u dzieci

poniedziałek, 10 Marzec 2008

U około 80% dzieci chorych na astmę występuje ona na podłożu atopii, czyli predyspozycji do chorób alergicznych przekazanej genetycznie przez rodziców. Atopie wiąże się obecnie ze zdolnością do nadmiernej produkcji przeciwciał IgE na alergeny. Obecnie wiadomo, że reakcje dziecka na określone alergeny mogą być uwarunkowane genetycznie, zależą od ekspresji wielu genów związanych z chromosomami 5, 6, 11, 14. Dziedziczenie atopii od osób bez astmy nie wpływa na ryzyko wystąpienia astmy u potomstwa, ale obecność atopii u chorych na astmę zwiększa zawsze prawdopodobieństwo rozwoju astmy w rodzinie. Astma i atopia mogą być dziedziczone niezależnie, ale koincydencja atopii i astmy lub innych chorób atopowych (AZS, ANN, AP) zwiększa ryzyko astmy wśród krewnych.

Znaczenie czynników genetycznych w rozwoju alergii ma bardzo istotne znaczenie. Jeśli odpowiedź na antygen rozwija się prawidłowo, powstaje tolerancja, jeśli jednak jest zaburzona, nadmierna – dochodzi do rozwoju atopii. Atopia nie przesądza o wystąpieniu choroby. Mogą o tym zadecydować czynniki środowiskowe nie mniej ważne od genetycznych.

Pełny tekst artykułu

0 0

Raczej środowisko niż genetyka

piątek, 1 Luty 2008

Ostatnio na forum tajfunek23 napisała o tym, co powiedział jej ktoś w szpitalu. Otóż było to:

(…) że nie powinnam wychodzić za mąż i mieć dzieci bo skoro to jest choroba genetyczna i moje dziecko miałoby też mieć takie problemy jak ja (…)

Są tutaj dwie sprawy. Pierwsza, że sugerowanie komuś, że powinien czy nie powinien mieć dzieci, jest nie do przyjęcia. Mógłbym tutaj wyszukać źródła i napisać więcej, ale na razie ograniczę się do tego co już napisałem.

(więcej…)

2 0

Woda, dieta i stres

niedziela, 11 Listopad 2007

W poprzednim poście opisałem pokrótce swój „wyjazd z choroby”. W mojego doświadczenia wynika, że związek z chorobą ma ogólnie pojęte środowisko, a im dalej od Warszawy tym lepiej.

Od razu zastanawiamy się, a co takiego właściwie w tym środowisku może być takiego. Dwóch pierwszych kandydatów to woda i dieta.

(więcej…)

7 0

Jak to się stało że mnie AZS opuściło

wtorek, 6 Listopad 2007

Dopiero dzisiaj zauważyłem, że kilka dni temu na zostałem na forum zapytany, jak to się stało, że przeszło mi AZS. Najpierw muszę się zastrzec, że AZS nie przeszło mi do końca; cały czas mam zmiany na stopach, trzymające się uporczywie w paru miejscach, i nawet właśnie w trakcie pisania tego postu smaruję te miejsca hydrokortyzonem kupionym w supermarkecie. Ale poza tym faktycznie, AZS mi przeszło, to znaczy mogę normalnie żyć i w ogóle się tym AZS nie przejmować.

(więcej…)

38 4

Chcę mieszkać nad morzem

piątek, 15 Wrzesień 2006

W nawiązaniu do jednego wątku na forum.

Nie chodzi o to, żeby nad samym morzem, tylko w klimacie morskim.

  • Małe wahania tempreratury. Można łatwo przewidzieć, jak się ubrać i wychodząc rano nie trzeba myśleć o tym, że wieczorem będzie 10 stopni mniej (por. temperatury w Warszawie i Kopenhadze). Jest mniejsze ryzyko że się spocę albo że będzie mi zimno.
  • Świeże powietrze, czyli wiatr. Łatwo przewietrzyć mieszkanie, bo rzadko są zastoje.
  • Częste zmiany pogody, a więc nie ma sytuacji takiej jak w Warszawie, gdzie szczelna czapa ciemnoburych chmur przykrywa świat na pięć miesięcy. W Kopenhadze, jeżeli rano pada, możemy być spokojni że wieczorem obejrzymy piękny zachód słońca.

Piszę to na podstawie doświadczeń z Kopenhagi, ale tam akurat chyba nie chciałbym mieszkać, i to nawet nie dlatego że jest to jedno z najdroższych miast na świecie. Chciałbym mieszkać jednak w klimacie trochę cieplejszym. Coś jak śródziemnomorski. Albo Nowa Zelandia.

0 0