Dziś do oglądania: Webcast (po angielsku) na temat terapii AZS. Wykład prezentują dr Lawrence Eichenfield (University of California, San Diego School of Medicine) i dr Alan B. Fleischer, Jr (Wake Forest University Health Sciences).
Archiwum kategorii ‘Nauka’
Webcast: Aktualne perspektywy w terapii AZS
wtorek, 30 Grudzień 2008Miasto, roztocza a atopia
środa, 10 Grudzień 2008Choroby atopowe, takie jak AZS, astma czy alergiczny nieżyt nosa wydają się być niezmiernie rzadkie w takich społecznościach jak Papuasi albo australijscy Aborygeni wiodący taki tryb życia jak ich przodkowie. W tradycyjnych językach afrykańskich brakuje słów na określeń astmy czy egzemy. Jednak wynalazki XX wieku pomału zaczęły wkraczać i na te tereny. Wiadomo też, że gdy tylko ci ludzie zaczęli żyć zgodnie z zachodnioeuropejskimi normami, szybko zaobserwowano u nich wzrost zachorowań na choroby atopowe. Powiązano to z roztoczami kurzu domowego oraz zanieczyszczeniem środowiska. Czy taki związek faktycznie istnieje? A jeśli tak – czy ma on jakieś większe znaczenie?
Jak mózg robi nas w konia
poniedziałek, 1 Grudzień 2008Tajny język naukowców
środa, 12 Listopad 2008Zbigniew Samochocki: AZS – współczesne metody leczenia
czwartek, 30 Październik 2008Aktualne spojrzenie na patogenezę AZS
czwartek, 18 Wrzesień 2008Atopia związana jest zwykle z dwoma charakterystycznymi cechami: podwyższeniem syntezy IgE i zaburzeniem równowagi między różnymi typami limfocytów T. Już przed 20 laty wykazano, że zaburzenia równowagi między różnymi typami limfocytów leżą u podłoża występowania astmy, kataru siennego i wyprysku uczuleniowego.
(więcej…)
Może i nie pomoże, ale przynajmniej…
piątek, 29 Sierpień 2008…nie zaszkodzi? Czy aby na pewno?
Oto dwa typowe mity na temat medycyny alternatywnej. Pierwszy to mit łapania się każdej okazji:
Może i nie sprawdzano klinicznie skuteczności tego leku, ale zawsze to jakaś szansa.
Drugi to mit nieszkodliwości:
Może i nie pomoże, ale przynajmniej nie zaszkodzi.
Zestawmy je razem. Jeżeli dany nie został przetestowany klinicznie, nie mamy dowodu jego skuteczności. Ale to nie wszystko, jest jeszcze druga strona medalu. Jeżeli lek nie był przebadany klinicznie, nie wiemy również, czy nie jest przypadkiem szkodliwy!
Stosowanie wątpliwych leków jest ryzykowne. Mieliśmy na forum przypadek, w którym rodzice smarowali twarz swojego dziecka „cudowną” chińską maścią Piyan Ping, która jak się okazuje, jest po prostu maścią sterydową. A że na pudełku skład jest podany po chińsku, nie jesteśmy w stanie się z nim zapoznać. Niektórzy w takiej sytuacji zakładają, że co prawda nie możemy przeczytać składu, ale sterydu to tam na pewno nie ma. Błąd.
Podobnego rodzaju wpadkę opisuje Migg. Niektóre leki ajurwedyczne zawierają ołów i inne metale ciężkie, takie jak arsen i rtęć. Ajurwedyści tłumaczą się, że w ich preparatach „trujące działanie metali zostaje neutralizowane”. Czy można wierzyć im na słowo? Czy nie jest lepiej to po prostu sprawdzić?
Kiedy ktoś oferuje nam lek, warto sobie zadać, dla symetrii, dwa pytania:
- Co wiemy o terapeutycznym działaniu tego leku?
- Co wiemy o szkodliwym działaniu tego leku?
Warto też zastanowić się, skąd to wiemy. Z opowieści podawanych z ust do ust, czy z kontrolowanych badań klinicznych? Które są bardziej wiarygodne?
Czym są leki biologiczne?
środa, 30 Lipiec 2008Rozwój inżynierii genetycznej i biologii molekularnej oraz wiedzy o procesach immunologicznych towarzyszących wielu chorobom doprowadził do stworzenia nowej generacji leków zwanych lekami biologicznymi. Leki te stały się obecnie alternatywą w terapii wielu chorób – zwłaszcza o podłożu autoimmunologicznym – w sytuacjach, gdy zawodzą środki tradycyjne. Zajęły one znaczącą pozycję w onkologii, endokrynologii, gastroenterologii i reumatologii. Wiąże się z nimi również duże nadzieje w leczeniu schorzeń dermatologicznych, np. łuszczycy. Być może leki biologiczne będą kolejnym przełomem w leczeniu AZS.
Indywidualne podejście do pacjenta
środa, 30 Lipiec 2008Główny zarzut pod adresem medycyny alternatywnej to brak eksperymentalnego potwierdzenia skuteczności. Osoby broniące medycyny alternatywnej zazwyczaj odpowiadają, że metod alternatywnych nie da się przetestować, ponieważ stosuje się tam, uwaga, indywidualne podejście do pacjenta. W związku z tym indywidualnym podejściem nie można wziąć po prostu grupy pacjentów z AZS i podać im tego samego specyfiku.
Czy rzeczywiście z powodu indywidualnego podejścia nie można testować metod alternatywnych? Argument ten jest najczęściej używany przez homeopatów, więc skupię się na tym przykładzie.