Archiwum autora

Homeopatia i inne alternatywne metody leczenia a nasza kultura cz. 3

środa, 16 Grudzień 2009

Tu omówię pozostałe terapie niekonwencjonalne i ich źródła. Pozostałe części notki: 1 i 2.

(więcej…)

1 0

Homeopatia i inne alternatywne metody leczenia a nasza kultura cz. 2

niedziela, 6 Grudzień 2009

Homeopatia i inne alternatywne metody leczenia a nasza kultura cz.1

W tej części notki przedstawię możliwie skrótowo historię homeopatii i innych alternatywnych metod leczenia i wnioski z tego płynące. Tu zajmę się dwoma najczęściej stosowanymi metodami: homeopatią i akupunkturą.

(więcej…)

0 0

Homeopatia i inne alternatywne metody leczenia a nasza kultura cz.1

niedziela, 29 Listopad 2009

Mam nadzieję że po dłuższej przerwie pozwolicie mi napisać mały, króciutki wpisik o tym, czym naprawdę jest medycyna zwana niekonwencjonalną. Myślę że tyle wystarczy, bo po co pisać potem o tym samym w kółko, prawda?

(więcej…)

1 0

Psychosomatyka a astrologia

poniedziałek, 29 Grudzień 2008

Długo się zbierałam żeby napisać ten post, ale najważniejsze że wiem co napisać. Mam nadzieję, że przekona to zarówno racjonalistów jak i wierzących :) Słowem wszystkich którzy chcieliby poznać trochę prawdy na temat korzeni tak dzisiaj popularnej psychosomatyki…

(więcej…)

2 0

Miasto, roztocza a atopia

środa, 10 Grudzień 2008

Choroby atopowe, takie jak AZS, astma czy alergiczny nieżyt nosa wydają się być niezmiernie rzadkie w takich społecznościach jak Papuasi albo australijscy Aborygeni wiodący taki tryb życia jak ich przodkowie. W tradycyjnych językach afrykańskich brakuje słów na określeń astmy czy egzemy. Jednak wynalazki XX wieku pomału zaczęły wkraczać i na te tereny. Wiadomo też, że gdy tylko ci ludzie zaczęli żyć zgodnie z zachodnioeuropejskimi normami, szybko zaobserwowano u nich wzrost zachorowań na choroby atopowe. Powiązano to z roztoczami kurzu domowego oraz zanieczyszczeniem środowiska. Czy taki związek faktycznie istnieje? A jeśli tak – czy ma on jakieś większe znaczenie?

(więcej…)

0 0

Naturalne = bez skutków ubocznych?

sobota, 22 Listopad 2008

Ostatnio u mnie na blogu ktoś w komentarzu napisał: to co roślinne, naturalne nie ma skutków ubocznych, tylko to co wytworzyli ludzie zawsze ma. No cóż, pozostało mi tylko się nie zgodzić, pomyśleć sobie o tym jak silny wpływ na ludzkie myślenie mają media reklamujące co chwila coś naturalnego i… Podać przykład, moim zdaniem bardzo prozaiczny.

Weźmy na przykład morfinę. Morfina pochodzi przecież z „natury”, z główek maku lekarskiego a każdy kto choć przez sekundę uważał na biologii wie, że to roślina. W czasie wojny secesyjnej w USA zaczęto używać jej powszechnie jako środka przeciwbólowego. Później okazało się, że wielu żołnierzy stało się… Narkomanami. A czym jest narkomania i czym grozi – wie chyba każdy.

Albo inny przykład: mięta pieprzowa. Mało kto wie, że zbyt duże spożycie herbatki z mięty może spowodować uszkodzenie wątroby. To samo tyczy się pewnych chińskich ziół.

A co z grzybami, na przykład muchomorami? One w końcu też są „naturalne”…

2 0

Medycyna pod sztandarem swastyki

sobota, 8 Listopad 2008

Dziś jak co rano zrobiłam sobie poranną, internetową „prasówkę”. I na pierwszym planie był artykuł o pseudonaukowcach. A że pseudonaukowcy to moja „specjalność”, więc kliknęłam. No i… Po paru minutach nie wiedziałam czy mam się śmiać, czy bać się czy płakać. Germańska nowa medycyna… Tak. Pewien człowiek postanowił, że będzie leczyć raka tylko siłą ducha (cokolwiek przez to rozumieć), ponieważ tzw. żydowski spisek wymyślił chemioterapię itp.

Hmmmm…. Żydowski spisek, germańska nowa medycyna, siła ducha… Czy kogoś Wam to nie przypomina?

A przecież rak ma więcej ofiar niż jakakolwiek choroba alergiczna, z AZS włącznie. Podsumowując, im bardziej ktoś jest chory psychicznie, tym bardziej wygłasza idee godzące w niego samego… A ludzie niestety takich znachorów słuchają, bo mają „ten błysk” w oczach. Ten błysk, ten wąsik…

4 0

Gelsenkirchen – wielka ściema?

sobota, 25 Październik 2008

Swego czasu na forum zrobiło się głośno na temat kliniki w Gelsenkirchen. Bywalcy wiedzą o co chodzi :) Nie będę więc się rozpisywać na jej temat, ale powiem coś niecoś z moich wypraw do naszego zachodniego, germańskiego sąsiada.

Otóż z trzech na cztery moje pobyty tam byłam dość niedaleko tej miejscowości. I wiecie co? Nikt o żadnej klinice leczącej AZS i inne choroby alergiczne za pomocą psychoterapii tam nie słyszał, ani lekarze ani pacjenci. Ciężkie stany alergiczne w Niemczech leczy się identycznie jak w Polsce – hydrokortyzon w żyłę lub inne sterydy, antyhistaminy i ewentualnie dieta.

Czyżbyśmy znowu padli ofiarą typowej dla naszego kraju manii na punkcie rzekomo lepszego Zachodu?

I… Wasz Don Kichote w spódnicy nabrał sił i wraca :D

1 0

Kim są cudowni uzdrowiciele?

czwartek, 21 Sierpień 2008

Pozwolę sobie na wpis, w którym pokażę, kim są błyszczący wiedzą a czasem nawiedzeni ludzie o „cudownych” właściwościach. Korzystam tu ze wstępu do 6 rozdziału książki „Alergia” Lindy Gamlin oraz z lektury portalu www.psychika.net i Wikipedii, a także własnych przemyśleń.

(więcej…)

1 0

Jak naprawdę jest z „robakami”

niedziela, 3 Sierpień 2008

Często słyszy się głosy o pomyłkach dotyczących diagnoz – że zamiast zakażenia pasożytami zdiagnozowano AZS.

Jak to jest naprawdę? Aby zweryfikować, co jest prawdą, a co mitem, zajrzałam do Wikipedii, a wcześniej zaglądałam do różnych książek.

Według nich, najczęstszym pasożytem występującym w Polsce są lamblie. Dotykają one aż 20% dzieci i 3% dorosłych. Zakażenie jest wynikiem niedostatecznej higieny, tam gdzie pola są nawożone zawartością szamba i tam, gdzie nie myje się rąk (małe dzieci często nie przestrzegają zasad higieny, ciężko też to od nich egzekwować). Objawy zakażenia lamblią jednak dają zupełnie inne objawy niż choroby atopowe.

Inne pasożyty które występują na terenie naszego kraju to tasiemce i glisty ludzkie. I w tym wypadku zakażenie następuje wskutek braku higieny, jednak u nas diagnozuje się bardzo niewiele zakażeń. Najgorsza sytuacja panuje w krajach Azji Południowej i Południowo – Wschodniej oraz Afryki. W Polsce ich występowanie jest znikome i tylko przy naprawdę dużych zakażeniach zdarzają się objawy chorób atopowych.

Odrębny temat to owsiki, których inwazja powoduje silny świąd odbytu. Zdarzają się one głównie u dzieci. Łatwo jednak odróżnić infekcję owsikami od AZS.

Wniosek – można pomylić infekcję z AZS, ale… Ale prawdopodobieństwo jest takie, jak to, że Polska wyrobi się na EURO 2012 :)

0 0