<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Wiecie, co mi się dzisiaj przytrafiło?</title>
	<atom:link href="http://blog.atopowe.pl/2009/01/17/wiecie-co-mi-sie-dzisiaj-przytrafilo/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.atopowe.pl/2009/01/17/wiecie-co-mi-sie-dzisiaj-przytrafilo/</link>
	<description>Nowiny, relacje, przemyślenia (skomentowane)</description>
	<lastBuildDate>Tue, 31 Jan 2012 14:17:41 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Wahwah</title>
		<link>http://blog.atopowe.pl/2009/01/17/wiecie-co-mi-sie-dzisiaj-przytrafilo/comment-page-1/#comment-34494</link>
		<dc:creator>Wahwah</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Jan 2009 16:33:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.atopowe.pl/?p=433#comment-34494</guid>
		<description>Nie, nie czytałem Feynmana. Swoją drogą, polecam Bena Goldacre.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie, nie czytałem Feynmana. Swoją drogą, polecam Bena Goldacre.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: dexter</title>
		<link>http://blog.atopowe.pl/2009/01/17/wiecie-co-mi-sie-dzisiaj-przytrafilo/comment-page-1/#comment-34492</link>
		<dc:creator>dexter</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Jan 2009 15:36:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.atopowe.pl/?p=433#comment-34492</guid>
		<description>Hmmm, nie wiem, czy czytałeś Feynmana, ale on przytoczony fragment potraktował jako żart ilustrujący pewną grupę badań, w których prawdopodobieństwo zajścia zdarzenia oblicza się po zajściu zdarzenia, a nie przed - co jest absurdem. Oznacza to, że jeżeli zobaczyłeś rejestrację WAZ 3572, to znaczy, że ją zobaczyłeś, że zdarzenie zaistniało i prawdopodobnie nie ma w tym nic szczególnego. Teraz można co najwyżej obliczyć prawdopodobieństwo tego, czy jutro ten samochód ujrzysz ponownie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hmmm, nie wiem, czy czytałeś Feynmana, ale on przytoczony fragment potraktował jako żart ilustrujący pewną grupę badań, w których prawdopodobieństwo zajścia zdarzenia oblicza się po zajściu zdarzenia, a nie przed &#8211; co jest absurdem. Oznacza to, że jeżeli zobaczyłeś rejestrację WAZ 3572, to znaczy, że ją zobaczyłeś, że zdarzenie zaistniało i prawdopodobnie nie ma w tym nic szczególnego. Teraz można co najwyżej obliczyć prawdopodobieństwo tego, czy jutro ten samochód ujrzysz ponownie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wahwah</title>
		<link>http://blog.atopowe.pl/2009/01/17/wiecie-co-mi-sie-dzisiaj-przytrafilo/comment-page-1/#comment-34490</link>
		<dc:creator>Wahwah</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Jan 2009 14:40:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.atopowe.pl/?p=433#comment-34490</guid>
		<description>Chodzi właśnie o to, że jedne rzeczy nas dziwią, a inne nie, i rzadko się zastanawiamy nad tym, dlaczego dziwią nas akurat te, a inne nie.

Cytat może być przydatny w różnych kontekstach. Na przykład, może być odpowiedzią na twierdzenie, że jakieś zdarzenie (np. wyzdrowienie) było tak mało prawdopodobne, że nie mogło zdarzyć się przypadkiem. W bardziej generalnym sensie pokazuje, jak zawodzi nas intuicja. Zobaczenie przez nas tej a nie innej tablicy rejestracyjnej jest naprawdę bardzo mało prawdopodobne, a jednak się zdarzyło. Podobnie na ulicy. To, że akurat miniemy tę a nie inną osobę jest naprawdę bardzo, bardzo mało prawdopodobne. A jednak się zdarzyło! Zaczynamy się więc, mijając kolejne bardzo mało prawdopodobne twarze, zastanawiać, jak to możliwe, i co się tutaj właściwie dzieje. Dlaczego jedne rzeczy nas dziwią a inne nie? Co to jest prawdopodobieństwo? Czy rzeczywiście istnieje jakieś jedno konkretne prawdopodobieństwo zobaczenia konkretnej twarzy w konkretnym miejscu? Tak generalnie, jest małe. A jeżeli ktoś dał nam cynk? Wtedy jest duże. To jakie w końcu jest, małe, czy duże?

Podobnie jest na przykład z lekiem, który jest skuteczny, ale nie zawsze. Jeżeli bierzemy populację pacjentów, to obserwujemy że części pacjentów po Protopiku się poprawia, ale niektórym się pogarsza. Czy to znaczy że Protopic sam z siebie jest „pomagający czasami”? Zdarza się, że ktoś bierze jeszcze inny lek i pojawia się interakcja, albo ma jeszcze jedną, inną chorobę (np. infekcję skóry). Wtedy, gdybyśmy wiedzieli o tym zawczasu, powiedzielibyśmy że prawdopodobieństwo że Protopic pomoże, jest małe. Choć generalnie duże.

Podstawowa myśl jest jednak w miarę prosta. Rzeczy bardzo nieprawdopodobne zdarzają się, i to codziennie. Kiedy jesteśmy zdziwieni, powinniśmy się zastanowić, dlaczego.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chodzi właśnie o to, że jedne rzeczy nas dziwią, a inne nie, i rzadko się zastanawiamy nad tym, dlaczego dziwią nas akurat te, a inne nie.</p>
<p>Cytat może być przydatny w różnych kontekstach. Na przykład, może być odpowiedzią na twierdzenie, że jakieś zdarzenie (np. wyzdrowienie) było tak mało prawdopodobne, że nie mogło zdarzyć się przypadkiem. W bardziej generalnym sensie pokazuje, jak zawodzi nas intuicja. Zobaczenie przez nas tej a nie innej tablicy rejestracyjnej jest naprawdę bardzo mało prawdopodobne, a jednak się zdarzyło. Podobnie na ulicy. To, że akurat miniemy tę a nie inną osobę jest naprawdę bardzo, bardzo mało prawdopodobne. A jednak się zdarzyło! Zaczynamy się więc, mijając kolejne bardzo mało prawdopodobne twarze, zastanawiać, jak to możliwe, i co się tutaj właściwie dzieje. Dlaczego jedne rzeczy nas dziwią a inne nie? Co to jest prawdopodobieństwo? Czy rzeczywiście istnieje jakieś jedno konkretne prawdopodobieństwo zobaczenia konkretnej twarzy w konkretnym miejscu? Tak generalnie, jest małe. A jeżeli ktoś dał nam cynk? Wtedy jest duże. To jakie w końcu jest, małe, czy duże?</p>
<p>Podobnie jest na przykład z lekiem, który jest skuteczny, ale nie zawsze. Jeżeli bierzemy populację pacjentów, to obserwujemy że części pacjentów po Protopiku się poprawia, ale niektórym się pogarsza. Czy to znaczy że Protopic sam z siebie jest „pomagający czasami”? Zdarza się, że ktoś bierze jeszcze inny lek i pojawia się interakcja, albo ma jeszcze jedną, inną chorobę (np. infekcję skóry). Wtedy, gdybyśmy wiedzieli o tym zawczasu, powiedzielibyśmy że prawdopodobieństwo że Protopic pomoże, jest małe. Choć generalnie duże.</p>
<p>Podstawowa myśl jest jednak w miarę prosta. Rzeczy bardzo nieprawdopodobne zdarzają się, i to codziennie. Kiedy jesteśmy zdziwieni, powinniśmy się zastanowić, dlaczego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: dexter</title>
		<link>http://blog.atopowe.pl/2009/01/17/wiecie-co-mi-sie-dzisiaj-przytrafilo/comment-page-1/#comment-34321</link>
		<dc:creator>dexter</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Jan 2009 07:58:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.atopowe.pl/?p=433#comment-34321</guid>
		<description>A propos czego ten cytat i dlaczego cię zadziwił?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A propos czego ten cytat i dlaczego cię zadziwił?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

