Często nie zdajemy sobie sprawy, jak subiektywnie działa nasz mózg i jak bardzo może wpłynąć na postrzeganie rzeczywistości. Mózg ima się różnych sztuczek, żeby zinterpretować dane, których dostarczają nam nasze zmysły. Spójrzcie przykładowo na ten obrazek:

Rusza się, prawda?
Otóż nie. Nawet nie drgnie. To tylko nasz mózg ma problem z interpretacją tego, co widzi. Wydaje nam się, że fragmenty obrazka się obracają, ponieważ naszemu mózgowi łatwiej jest przyjąć, że tak jest, żeby utrzymać ciągły i stabilny obraz rzeczywistości.
Inną mózgową sztuczką jest efekt pierwszego wrażenia. Chodzi o to, że pierwsze informacje uzyskane na dany temat (osobę, partię polityczną, zjawisko, sposoby leczenia danej choroby itd.) wywierają bardzo silny wpływ na wyobrażenia i sądy na ten temat. Są to tzw. sądy migawkowe – automatyczne, proste, silnie nasycone emocjami (pozytywnymi lub negatywnymi). Jeżeli na przykład poznamy Pana Ryśka jako sympatycznego faceta (bo zawsze mówił „dziyńdobry” na klatce), to co pomyślimy, gdy zobaczymy Pana Ryśka biegnącego z siekierą za swoją żoną? Nie, nie stwierdzimy: „Myliłem się, jednak kawał drania z tego Ryśka”. Stwierdzimy raczej: „Pewnie miał jakiś powód, może zupa była za słona?”.
Jesteśmy przyzwyczajeni do swoich opinii (a więc niczym nie podpartego pierwszego wrażenia). Dobrze czasem zdawać sobie sprawę, że te opinie nie muszą być (i raczej nigdy nie są) prawdziwe. Spytacie może, co w tej sytuacji robić? Jak odnosić się do otaczającej nas rzeczywistości? Uczyć się, dużo czytać i akceptować fakty, zwłaszcza te niezgodne z naszą wizją świata
. Richard Dawkins twierdzi, że w takiej sytuacji „najlepszym podejściem jest zawsze sceptyczna, racjonalna dociekliwość. Powinniśmy myśleć niezależnie, mieć prawdziwie otwarty umysł, czyli zadawać pytania.”
Nasz mózg potrafi wznieść się na wyżyny konfabulacji, żeby utrzymać stabilny (ale niekoniecznie prawdziwy) obraz rzeczywistości. Dokładnie jest to jedno z zadań lewej półkuli mózgu. Na poniższym filmie Marcin Przybyłek, pisarz SF, a z wykształcenia lekarz, wyjaśnia zjawisko anosognozji u pacjenta z uszkodzoną prawą półkulą mózgu.
Tagi: mózg

Niezwykle ciekawy wpis. Light, ale zrozumiale.
W GNM twierdzą, że to nasz mózg generuje wszystkie choroby – i to właśnie mózg robi AZS.
http://www.germanska-nowa-medycyna.pl/archiw_germanska_nowa_medycyna/Tabela_krokus/naskorek_neurodermitis_Ekt_P.htm
A w ST (Star Trek) twierdzą, że AZS powstaje po trafieniu promieniem fazera.
Dexter, Ty to masz talent
Możecie mnie za to ochrzanić co teraz napiszę, ale twierdzę że nasz fan GNM stał się na naszym blogu trochę… Upierdliwy. I mam wrażenie że nie jest tym fanem za darmo
ja sama przeczytałam kiedyś książkę o potędze podświadomości. podobno kiedy wyobrazimy sobie że tak naprawdę jesteśmy zdrowi to nasza skóra sama „wyładnieje”. starałam się do tego zastosować ale nie pomogło. może moja podświadomość jest za słaba?
Agato, zdaje się, że podświadomość nie działa w ten sposób.
To jest obrazek GIF
Zgadza się, Gregu, to nieanimowany gif
.