Morfeusz pisze:
Pomagam trochę na onkologii – specyfika oddziału i leżących tam pacjentów nie wymaga szerszych wyjaśnień. Wielu z nich szuka pomocy poza medycyną konwencjonalną korzystając z pomocy różnej maści uzdrowicieli. Porozmawiałem nieco ze znajomymi onkologami i zebrałem kilka ciekawych przypadków, z którymi się zetknęli. Z ich opowieści wynika, że ludzie mający nóż na gardle szukają różnych rozwiązań i często rezygnują z leczenia, które oferuje im medycyna akademicka.
Rak to choroba bardziej dramatyczna niż AZS, osoby chore są pod jeszcze większą presją niż w przypadku AZS. Przypadki oddawania się w ręce uzdrowicieli (i umierania) są tu tym bardzej rażące.