Hydrokortyzon bez recepty w USA

Autor wpisu:

Niedawno w Walmarcie zobaczyłem coś, czego w Polsce ani w Irlandii bym nie znalazł: Hydrokortyzon 1% bez recepty.

Cortizone-10 (1)

Po prostu leżał sobie na półce. Wrzuciłem go do koszyka razem z nitką do zębów, okularami ochronnymi, i paroma innymi drobiazgami. Poszedłem do kasy, zapłaciłem i już.

Cortizone-10 (2)

Cortizone-10 jest sprzedawany jako maść na swędzące miejsca, wypryski, ukąszenia owadów, alergie kontaktowe od biżuterii, etc. Myśląc o receptach, nie mogę nie pomyśleć, jakaż to oszczędność czasu i pieniędzy! Chyba kupię sobie zapas.

9 0

9 odpowiedzi do “Hydrokortyzon bez recepty w USA”

  1. Blog Atopowy pisze:

    Najpierw muszę się zastrzec, że AZS nie przeszło mi do końca; cały czas mam zmiany na stopach, trzymające się uporczywie w paru miejscach, i nawet właśnie w trakcie pisania tego postu smaruję te miejsca hydrokortyzonem kupionym w supermarkecie. Ale poza tym faktycznie, AZS mi przeszło, to znaczy mogę normalnie żyć i w ogóle się tym AZS nie przejmować. [...]

  2. nibriana pisze:

    A ja mysle, ze to zly pomysl – taki wolny dostep. Nieswiadomi ludzie moga sobie zrobic krzywde nadmiarem sterydu stosowanego bez kontroli…

  3. elunia pisze:

    Hmmmmmmmmm… Ciekawe dostałam ten lek i nie jestem pewna czy Mi nie zaszkodzi??? Mam okropny tradzik… ;(

  4. buaaa pisze:

    a czy to moze byc stosowane na rozstepy??

  5. dexter pisze:

    Buaaa, przeczytaj ulotkę.

  6. dusia pisze:

    Wlasnie dostalam taka masc od mamy nieszkającej w USA i mowila ze przepisuja ja nawet malym dzieciom.Moja corka na 6 lat i od 6mcy okropne AZS zastanawiam sie czy ja posmarowac.

  7. angela pisze:

    W Polsce bez recepty można kupić krem Hydrocortisonum (Aflofarm). Ma 0,5% hydrokortyzonu. Jest w większości aptek.

  8. dusia pisze:

    posmarowalam wczoraj i czekam na efekty….pozdrawiam

  9. Zelda pisze:

    Co Wy się tak emocjonujecie tą maścią?
    Wahwah, było w USA iść do lekarza po krem na świąd: Zonalon, albo Xepin!
    Zaszpanowałbyś na forum i na blogu.

Dodaj odpowiedź