Moja kampania: Homeopatia nie działa

Autor wpisu:

Niedawno zacząłem kampanię „reklamową” przeciwko homeopatii. Kieruję ją do użytkowników polskojęzycznych w Polsce, Zjednoczonym Królestwie i Irlandii. Wygląda to tak, że szukając informacji o homeopatii widzimy link do artykułu w Gazecie Wyborczej.

Homeopatia nie działa

Około 7% osób które szukają informacji o homeopatii, klika w ten link. To jest naprawdę sporo, dla typowych reklam skuteczność ta wynosi jakieś 1% do 2%.

Są ludzie, którzy uważają homeopatię za bzdurę i jest ich całkiem sporo: według ankiety w Gaziecie Wyborczej, jest ich 49%. Trochę mniej, 29% się waha, a 22% w nią wierzy. Na pewno jest wiele osób które podejrzewają że homeopatia to ściema, ale nie znajdują wsparcia, słysząc wokół, że wiele osób wierzy w homeopatię i widząc preparaty (nie będę nazywał ich lekami) homeopatyczne w aptekach. Nie jesteście sami!

8 0

Tagi:

8 odpowiedzi do “Moja kampania: Homeopatia nie działa”

  1. kerstink pisze:

    Hmm, fakt, ze 7% a nie te srednie 1-2% to chyba nie swiadczy o tym, ze nie dziala :-)

  2. Justyna W. pisze:

    Witam;)

    Wiadomo, że homeopatia to efekt placebo, za który niestety trzeba słono płacić.

    Szkoda że link do artykułu już się nie pojawia w top 10 Google. Myślę, żę lepiej napisać własny artykuł i wtedy go wypromować. BTW kto pozycjonował tamten link do artykułu w GW?

    Pozdrawiam

  3. Wahwah pisze:

    Tak, napisanie własnego artykułu na ten temat jest dobrym pomysłem. Albo przetłumaczenie istniejącego artykułu po angielsku.

    Reklama tego artykułu na GW cały czas się pojawia, ale nie przy każdym wyszukiwaniu, bo mam za mały budżet dzienny żeby wyświetlała się u każdego.

  4. Przeglądając Atopedię trafiłem niedawno na artykuł o wdzięcznym tytule „Geneza AZS i podstawy terapii według kliniki medycyny homeopatycznej Gelsenkirchen w Niemczech”. Przeczytałem go, i włosy stanęły mi dęba. Pomijając samą kwestię homeopatii, są tam na przykład takie kwiatki: [...]

  5. nibriana pisze:

    Ciagle słyszę określenie – efekt placebo.. Co to właściwie znaczy(nei mam na myśli dosłownej definicji…)? Że się zdarzyło przypadkiem? Hm… Są ludzie, którym to pomogło i nie możemy kwestrionować ich doświadczenia. Ja należę do 29% wahających się…

  6. Wahwah pisze:

    nibriana, jeżeli pytasz się co to znaczy, ale nie chcesz definicji, to jakiego rodzaju opisu oczekujesz?

    Efekt placebo to bardzo interesujące zjawisko. Mamy na ten temat artykuł na Atopedii.

  7. Marek1979 pisze:

    wow,

    ten artykuł jeszcze bardziej przekonał mnie do tego, że walka z homeopatią jest sponsorowana przez koncerny farmaceutyczne oferujące silne leki chemiczne, które mają wiele skutków ubocznych.

    Nikt z własnych pieniędzy nie będzie wydawał ciężkich kwot na AdWordsy (linki sponsorowane) no chyba, że ma w tym interes.

  8. dexter pisze:

    Wow! Faktycznie jest coś na rzeczy! Facet wydał 10$ na jakąś kampanię, zamiast zakupić za tę kwotę euro-gąbki na Naszej-Klasie.

    To po prostu nie do pomyślenia.

    Jest tylko jeden problem. Nie zgłosiła się żadna firma oferująca wiele skutków ubocznych. Po prostu nie było i nie ma żadnego sponsora.

    Pozdrawiam.

    PS. A, jeszcze polecam ten wpis.

Dodaj odpowiedź