Wiecie, na czym polega homeopatia? Nie? W takim razie polecam wideo, w którym James Randi tłumaczy zasady homeopatii. Jeżeli wiecie, polecam je tym bardziej!
Szukając w sieci informacji o tym jak się sprawuje homeopatia badana przy pomocy podwójnie ślepej próby, trafiłem na wpis w którym jest następujący fragment:
Metaanaliza wielu badań klinicznych opublikowana w czasopiśmie Lancet w 2005 roku kończy się tak: “te wyniki zgadzają sie z twierdzeniem, ze kliniczne działania homeopatii to efekt placebo”.
Cały wpis: O homeopatii.
11 0
Tagi: Homeopatia, James Randi
Polecam:
http://space.newscientist.com/article.ns?id=mg18524911.600
punkty 1 i 4.
Moim zdaniem metody statystyczne stosowane przy badaniu konwencjonalnych lekow nie nadaja sie w przypadku homeopatii: homeopatia ma pobudzic organizm do walki, leki konwencjonalne maja zalatwic robote dla organizmu. Homeopatia ma regulowac, leki konwencjonalne natomiast dzialaja jak mlotek. Dla homeopatii mysle, ze nasze organizmy sa za rozne, aby je wlaczyc w typowe badania kliniczne zakladac, ze mamy 1000 identycznych probek (1000 identycznych organizmow). No i wiadomo, ze homeopatia jest lagodna, to badania powinny trwac zdecydowanie dluzej.
Nasza lekarka stosuje u nas homeopatie z powodzeniem.
Kerstink, skupiasz się tutaj na tym JAK działa homeopatia, natomiast badania o których piszę, zajmują się tym, CZY ona w ogóle działa (bez wnikania w to, jak).
Homeopatia pozwala na przeprowadzenie eksperymentu z 1000-ma próbkami, bo ma swoją teorię, wedle której mamy zestaw objawów, substancję wywołującą te objawy, co się sprawdza w książce, a potem podaje się tę substancję w dużym rozcieńczeniu. W skrócie, Twój argument jest taki że nie można sprawdzić czy homeopatia działa bo nie można zrobić powtarzalnego eksperymentu. Nie przyjmuję tego argumentu, bo sama homeopatia twierdzi inaczej: twierdzi że na konkretne objawy (które powtarzają się o różnych osób) podaje się konkretne preparaty, a to jest coś jak najbardziej powtarzalnego.
Eksperymenty zrobiono, i homeopatia nie działa.
Badania kliniczne to badania statystyczne, wymaga sie te 1000 identycznych ( badz takich o bardzo podobnych wlasnosciach) probek, czyli ludzi majacych bardzo podobne objawy, bardzo podobne warunki ‘brzegowe’ (odzywianie, zwyczaje, inne dolegliwosci), ludzi o podobnej konstytucji. Mysle, ze w przypadku homeopatii jest o wiele trudniej zadbac wlasnie o dobieranie tych prawie identycznych ‘probek’ – ludzi, aby warunki kolejnego eksperymentu byly na tyle przyblizone, ile to wymaga homeopatia. Mysle, ze w przypadku lekow konwencjonalnych jest to duzo latwiej.
O, tu ladnie to jest opisane:
http://altmedicine.about.com/od/alternativemedicinebasics/a/lancet_homeopat.htm
I tu jeszcze ciekawy komentarz:
http://www.hpathy.com/research/bhatia-lancet-homeopathy.asp
Daje duzo do myslenia.
Nie widzę nic szczególnego w tych tekstach.
Argumenty które są przedstawione w komentarzu (na hpathy) są typowymi wymówkami homeopatów. Na przykład, że „leki homeopatyczne wykazują «efekt indywidualny» a nie «efekt specyficzny» (dla preparatu)” — jeżeli tak jest, to dlaczego sprzedaje się leki homeopatyczne w aptekach? Jeżeli lek homeopatyczny musiałby być dobrany do każdego indywidualnie, leki apteczne, skierowane do „publiki”, nie miałyby sensu. Skoro więc apteki są pełne przygotowanych z góry leków homeopatycznych, to znaczy że homeopaci uważają, że homeopatia wykazuje «efekt specyficzny».
Zajmijmy się jeszcze pierwszym linkiem. Artykuł ten mówi że w badaniach Lancet są niedociągnięcia, i z argumentami które tam są, można dyskutować. Ale niezależnie od tego, czy były tam niedociągnięcia, czy nie, faktem pozostaje, że nie udało się wykazać że preparaty homeopatyczne leczą. I dopóki nie zostanie to wykazane ponad wszelką wątpliwość, śmiem twierdzić że homeopatia nie działa. A jeżeli kiedykolwiek zostanie przedstawiony niezbity dowód na działanie homeopatii, nie tylko wszystko odszczekam, ale też zetnę włosy i posypię sobie głowę popiołem.
No, no, tez kiedys mialam takie dlugie wlosy.
Nie wiem, dlaczego w taki sposob sie sprzedaje leki homeopatyczne. Na wszystkim mozna robic interes. Tak samo nie wiesz, ile ‘eko’ jest w ‘eko’ – to kolejny dobry pomysl na interes. Pamietaj, ze homepaci nie przyjmuja w aptekach, tak samo jak lekarze przymuja w gabinetach. Sposob sprzedazy lekow nie mowi nic o jej dzialaniu lub niedzialaniu, mowi jedynie o odpowiednim dopuszczeniu do obrotu w pewnych warunkach: na recepte albo bez recepty.
To ze czekasz na dowody naukowe – jest to postawa. Mi byloby szkoda, bo u nas spelniaja swoja role, co nie znaczy, ze sie tym zapychamy. Jednak nie bylo tez dowodu, ze nie dziala, a my bylibysmy przynajmniej jednym kontrprzykladem.
Wahwah, czy to oznacza, ze probowales homeopatie i sie mocno rozszarowales ?
Co do działania leków, to wiadomo na przykład, że placebo działa. Ludzie którzy dostają cukier w pastylkach, czują się lepiej niż ci którzy nie dostają nic. To samo dzieje się kiedy bierze się leki homeopatyczne. Twoje doświadczenie nie jest kontrprzykładem na niedziałanie homeopatii, lecz przykładem na działanie placebo.
Ja bym bardzo chciał, żeby „magiczne” metody leczenia były skuteczne. To by była fantastyczna sprawa. Ale moje doświadczenia z homeopatią, i w ogóle medycyną alternatywną są takie, że jest to strata czasu i pieniędzy. Zawiodłem się na niej bardzo wiele razy.
Czy kontrprzyklad czy przyklad – byc moze kiedys sie okaze. W kazdym razie wole dzialajace placebo, niz ‘potwierdzone’ leki ktore poglebiaja problemy. Mysle tez, ze zle trafiles jesli chodzi o metody ‘alternatywne’ albo lepiej ‘mieszane’. Niestety latwiej trafic zle niz do naprawde dobrego lekarza – czy to konwencjonalnego, czy alternatywnego, czy takiego ktory polaczy i jedno i drugie. Mysle, ze my mielismy ogromne szczescie do lekarki.
I niestety AZS jest bardzo zlozona choroba, u kazdego sytuacja jest inna, sa inne powody i trzeba zaczac od roznych koncow. Ale medycyna konwencjonalna na to rowniez jest dosyc bezradna i produkuje tylko kolejne leki lagodzace objawy, te leki sa na przetrwanie – nawet nie probuja regulowac zaburzone dzialanie mechanizmow zachodzacych w organizmie.
A wcale nie uwazam, ze takich lekow nie potrzeba – tylko one sa naduzywane, bo sa chwilowo latwiejsze. No i pozytywny efekt, przynajmniej na miesiac, gwarantowany.
Podział na medycynę konwencjonalną i alternatywną jest sztuczny, ja wolę myśleć raczej o medycynie która działa i medycynie która nie działa.
To prawda że lekarstwa na AZS skupiają się na łagodzeniu objawów, ale preparaty homeopatyczne również nie próbują regulować zaburzonego działania mechanizmów zachodzących w organiźmie. Wiem że homeopaci twierdzą inaczej, i bardzo bym chciał żeby mieli rację, ale obawiam się że jej jednak nie mają.
Osoba lekarza to kolejny temat. Lekarz musi nie tylko dysponować odpowiednimi narzędziami, ale też je odpowiednio dobrać i umiejętnie zastosować.
Kiedyś pisałem o homeopatii w obliczu podwójnie ślepej próby, dając link do filmu na którym James Randi wyjaśnia zasady homeopatii. Film był fragmentem z wykładu w Princeton w 2001 roku, i był po angielsku. Dla tych, którzy lubią filmy z polskimi napisami, mam dobrą wiadomość! Zrobiłem polskie napisy! Proszę bardzo: