— „To uczulenie, to wszystko jest tylko w twojej głowie.”
— „Czy cierpiałaś z powodu straty bliskiej osoby?”
— „Tak naprawdę to chcesz chorować.”
Każdy kto dłużej chorował na AZS, miał okazję usłyszeć podobne kwestie pod swoim adresem. Zawsze fascynowało mnie, w jaki sposób ludzie wpadają na pomysł powiedzienia czegoś tak niesprawiedliwego i kretyńsko-idiotycznego. Oburzałem się, próbowałem tłumaczyć, ale to wszystko na nic.
A to my sami przyznajemy się do tego że sobie wymyśliliśmy AZS, podkreślając jego związek z psychiką.
3 0
Tagi: psychika i ciało
Wahu, sądziłam, że na ten temat będzie większe podsumowanie. A tak czekałam
Orshi, muszę przeczytać całą Illness as Metaphor, będę miał więcej materiału i wtedy napiszę więcej i dokładniej.
Zresztą, napisanie tego nie jest łatwe, bo przy większej ilości tekstu przekaz się rozmywa, a jest to temat dla czytelników conajmniej nieoczywisty. Muszę pokazać, w jaki sposób łączy się postrzeganie atopików jako wariatów z psychiczną teorią pochodzenia AZS.
Ja czytałam „Skin Deep” o powiązaniu chorób skórnych z psychiką, całkiem fajna rzecz i nie przegięta. Mnie ten temat ogolnie dołuje, bo zrzuca „winę”/odpowiedzialność za powstanie choroby na mnie. Nie podoba mi się to.
Nie czuję się wariatką, estem chyba dosyć zrównoważona, czasami tylko krzyczę. That’s it.