Kontynuacja – przedostatnia część notki.
Tu omówię pozostałe terapie niekonwencjonalne i ich źródła. Pozostałe części notki: 1 i 2.
Homeopatia i inne alternatywne metody leczenia a nasza kultura cz.1
W tej części notki przedstawię możliwie skrótowo historię homeopatii i innych alternatywnych metod leczenia i wnioski z tego płynące. Tu zajmę się dwoma najczęściej stosowanymi metodami: homeopatią i akupunkturą.
Ben Goldacre
The Guardian
Sobota 28 listopada 2009
Tłumaczenie artykułu All bow before the mighty power of the nocebo effect, za zgodą Autora.
W tym tygodniu Parlamentarna Komisja Nauki i Technologii analizowała materiał dowodowy stojący za decyzją MHRA, dopuszczającą, by etykietki pigułek homeopatycznych mogły zawierać niepotwierdzone badaniami twierdzenia o ich skuteczności. Tematem posiedzenia komisji była również refundacja homeopatii przez NHS.
Mam nadzieję że po dłuższej przerwie pozwolicie mi napisać mały, króciutki wpisik o tym, czym naprawdę jest medycyna zwana niekonwencjonalną. Myślę że tyle wystarczy, bo po co pisać potem o tym samym w kółko, prawda?
Przedstawiam dziś książkę do wspólnego czytania dla rodziców i dzieci pod tytułem “Under My Skin”, autorstwa Karen Crowe. Jest to dziecięcy przewodnik po AZS, ze świetnymi ilustracjami Norma Benetta. Książka ta otrzymała wyróżnienie w AMWA Medical Book Awards Competition w 2001 roku.
Mój chłopak jest super. I jest atopikiem. I czasem jego wspaniałość jest związana z tym, że jest atopikiem.
Oto gościnny wpis Mirki z forum, która pięknie opisała wrażenia z toruńskiego zlotu.
* * *
Hej, pozdrawiam wszystkich obecnych na zlocie.
Zachęcona przez Ankę Lego postanowiłam zarejestrować się na forum, żeby podzielić się wrażeniami.
Na Racjonaliście pojawiło się tłumaczenie artykułu Philipa Plaita pt. „Homeopatia zabija”. Jest to artykuł dotyczący wielu osób odwiedzających nasz serwis, dlatego pozwolę sobie przytoczyć fragment. Do przeczytania całości zapraszam na Racjonalistę.
Chciałbym opowiedzieć o Wielkiej Awanturze o Dział Lekarzy. Po części dlatego, żeby przyszłe pokolenia internautów mogły uczyć się na błędach obecnego pokolenia. Po części też dlatego, żebym ja sam mógł się rozliczyć z tym okresem i nabrać do niego, niczym malarze holenderscy, trochę dystansu.